5 miejsc najtrudniejszych do nawigacji jeśli nie jesteś na wózku elektrycznym Blumil

5 miejsc najtrudniejszych do nawigacji jeśli nie jesteś na wózku elektrycznym Blumil

Nie należę do osób, które unikają podróży ze względu na trudy z nią związane, ale za to moje wózki manualne często strajkowały i  miały ochotę wycofać się z tej gry. Na wzgórzach Lizbony, pomiędzy pięknymi budowlami Budapesztu czy na uroczych uliczkach Pragi moje wózki nie były w stanie sprostać trudnym wyzwaniom związanym z pokonywaniem mało dostępnego terenu.

Zanim stałem się posiadaczem Blumil często podczas podróżowania zastanawiałem się czy mój manualny wózek sprosta zadaniom. Przemieszczając się po centrach pięknych miast często myślałem czy nagle żwir nie unieruchomi mojego wózka, albo  czy na drodze  nie pojawi się jakaś inna przeszkoda, która unieruchomi mój pojazd. Często bywałem rozczarowany a uroki zwiedzania były już niestety nie te, na które liczyłem. Kiedy do gry wkroczył Blumil wszystko uległo diametralnej zmianie. Lizbona, której uroków nie mogłem w poprzednich podróżach odkryć skradła natychmiast moje serce bo wreszcie mogłem upajać się atmosferą tego miasta zamiast obawiać się, iż chodniki okażą się nieprzejezdne.

Jakie miejsca są niedostępne dla wózków manualnych a możliwe do zwiedzania jeśli poruszasz się na wózku elektrycznym typu Blumil? O tym poczytajcie poniżej…

 

Czytaj dalej 5 miejsc najtrudniejszych do nawigacji jeśli nie jesteś na wózku elektrycznym Blumil

Inspirujący użytkownicy wózków inwalidzkich

 

Ktoś mądry  powiedział kiedyś: wielkie sprawy wymagają czasu i te słowa będę pamiętał przez całe życie. Nauczyłem się być cierpliwym i dawać z siebie wszystko bez względu na to, jak trudna jest droga przede mną. Realizację każdego projektu zapewniają wytężona praca i poświęcony czas. Blumil – mój elektryczny wózek, jest właśnie owocem wielu lat cierpliwości, wytrwałości, wysiłku i wyrzeczeń. Stworzenie prototypu zabrało 5 lat. Wyprodukowanie pierwszego takiego wózka elektrycznego zabrało kolejne 2 lata. W sumie 7 lat czyli 84 miesiące pełne problemów i przeszkód. Czy było to trudne? Tak! Czy było męczące ? Tak! Czy było warto? Absolutnie tak! Po latach wysiłku Blumil przestał być wizją i stał się rzeczywistością.

Wózek elektryczny Blumil.
Oto i on – Blumil!

 

Czytaj dalej Inspirujący użytkownicy wózków inwalidzkich

Uroki Londynu

 

Poznawanie uroków Londynu to wytężona praca na cały etat. Muszę uczciwie przyznać, że nie nudziłem się przy tym ani przez chwilę. Spędziłem w Londynie tydzień, ale jestem pewien , iż na zwiedzenie wszystkiego co Londyn ma do zaoferowania nie wystarczyłby nawet miesiąc.

Byłem już w Londynie parę razy i muszę przyznać, iż zawsze witał mnie słoneczną pogodą. Albo była to kwestia przypadku, albo Londyn po prostu mnie lubi –  miałem szczęście poznać słoneczna stronę tej angielskiej metropolii. Mój plan przewidywał, iż będę zwiedzał Londyn 10 godzin dziennie, ale moje ramię niestety odmówiło posłuszeństwa. Chodzi o to, że wielogodzinne, regularne prowadzenie mojego wózka inwalidzkiego nadwyrężyło moje ramię i potrzebowałem czasu na rehabilitację.

Wszystko byłoby łatwiejsze gdybym wówczas miał mój Blumil… Ale co by nie mówić – była to niezapomniana podróż.

Co można zobaczyć w Londynie poruszając się na wózku inwalidzkim, jakie sa ukryte skarby tego miasta – dowiedz się czytając poniższy tekst!

Czytaj dalej Uroki Londynu

Co się zdarzyło w Rio…

 

Muszę się z wami podzielić nowymi wrażeniami. Wiecie jak lubię podróżować, więc kiedy usłyszałem o Letnich Igrzyskach Paraolimpijskich 2016 w Brazylii, postanowiłem nie przegapić takiej okazji.

Nie namyślajac się zbyt długo byłem w podróży do Rio de Janeiro z moim Blumil. Miasto od razu podbiło moje serce! Napewno odwiedzę je ponownie.

Odwiedziłem już tyle miejsc, iż wiem doskonale kiedy zakochuję się w odwiedzanym mieście i tak właśnie było tym razem w Rio!

 

Czytaj dalej Co się zdarzyło w Rio…